Czy rząd obniży prowizje od składek OFE i opłaty za zarządzanie?

Jak podaje Gazeta Prawna, do zarządzających OFE trafia 9 proc. ze składek przyszłych emerytów.

Od początku reformy emerytalnej przez 10 lat do zarządzających Otwartymi Funduszami Emerytalnymi (OFE) powszechnych towarzystw emerytalnych (PTE) trafiło 10,6 mld zł. Są to opłaty prowizyjne i tzw. za zarządzanie.

Rząd ma się zająć projektem obniżenia tych opłat. – Chcemy zdecydowanie przyspieszyć proces obniżania prowizji, jakie mogą pobierać PTE od swoich klientów – powiedział Marek Bucior, wiceminister pracy i polityki społecznej. W efekcie na kontach przyszłych emerytów znalazło by się rocznie o 700 mln zł więcej. 

Jednak, jak wynika z wyliczeń Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, przeciętna emerytura zwiększyła by się dzięki temu jedynie o 2,8 zł. Dlatego Izba sugeruje skoncentrowanie się na zwiększeniu możliwości inwestycyjnych OFE. Jak wyliczono, wzrost o pół procentu średniorocznej stopy zwrotu z inwestycji OFE może w porównywalnych warunkach zwiększyć emeryturę o ok. 70 zł – podaje Gazeta Prawna.

Rząd zamierza zredukować opłaty od składek i wprowadzić limit opłat za zarządzanie, wynoszący 3,5 proc. w porównaniu do obecnego przeciętnego 6,23 proc. Stopniowe zmniejszanie opłat było przewidziane od 2014 roku. Dzięki wprowadzeniu limitu, przychody funduszy w latach 2010-2014 miałyby spaść o ok. o 2,6–2,9 mld zł, w porównaniu z sytuacją, w której limity byłyby stopniowo obniżane.

Zamiast obecnie pobieranej przeciętnie opłaty w wysokości 6,23 proc. ma być jeden limit wynoszący 3,5 proc. Takie zmniejszenie opłat było już przygotowywane, ale dopiero od 2014 roku. W efekcie przychody funduszy mają spaść w latach 2010–2014 o 2,6–2,9 mld zł, w porównaniu z sytuacją, w której limity byłyby stopniowo obniżane.
Źródło: Gazeta Prawna