11.03.2011 Zatajenie kolizji przed ubezpieczycielem już niemożliwe

Jak pisze "Polska The Times"  od dziś koniec z wymuszaniem zniżek za bezwypadkową jazdę przy wykupywaniu polisy OC lub AC. Koniec z celowym oszukiwaniem ubezpieczycieli czy przypadkowymi przekłamaniami. Teraz firmy wystawiające polisy będą mogły bardzo łatwo sprawdzić, ile razy w ostatnich latach klient podpisujący umowę ubezpieczenia komunikacyjnego miał w przeszłości kolizji, ile razy wypłacano mu odszkodowanie. A jeśli ktoś skłamał – może się spodziewać wezwania do dopłaty. 

UFG udostępnił właśnie firmom ubezpieczeniowym bezpośredni, szybki internetowy dostęp do budowanej przez siedem lat bazy danych. Jest w niej wiedza o 150 mln polis komunikacyjnych, wydanych w ostatnich latach. – Dodatkowo mamy 5,1 miliona wpisów o zgłoszonych wnioskach o wypłaty odszkodowań oraz o 4,6 mln wypłaconych odszkodowań – informuje Aleksandra Biały, rzecznik prasowy UFG. Co to oznacza w praktyce? – Mamy pełną wiedzę na temat 90 proc. z ok. 17,5 mln obecnie zarejestrowanych pojazdów – mówi Aleksandra Biały.

Baza ma być ważnym narzędziem dla firm ubezpieczeniowych: takim samym jak dla banków jest Biuro Informacji Kredytowej. O ile banki znajdują w BIK informacje o historii kredytowej, to w bazie UFG wystawcy polis dowiedzą się o historii ubezpieczeniowej kierowców. Jest to istotne, bo od tego, jaką historię ubezpieczeniową ma kierowca – zależy w dużej mierze cena polisy. Ci, którzy mogą się pochwalić tzw. bezszkodową jazdą – mogą uzyskać znaczne zniżki, sięgające 60 proc. ceny polisy.

Zainteresowanie ubezpieczycieli jest ogromne. W czwartek 25 firm podpisało z UFG umowę o udostępnieniu narzędzia do weryfikacji zniżek lub zwyżek z polis komunikacyjnych. Łącznie do firm tych należy 99,8 rynku polis komunikacyjnych OC w Polsce. A to oznacza, że szanse na to, że cokolwiek uda się kierowcom ukryć przy podpisywaniu umowy ubezpieczenia – będą minimalne.

A problem jest istotny: według szacunków UFG średnio co dziesiąty klient mija się z prawdą. Ale same firmy uważają, że zjawisko wymuszania zniżek jest większe.

– Odsetek klientów, którzy zatajają prawdziwe informacje na temat swoich szkód, według szacunków różnych towarzystw może sięgać nawet do 20 proc. – mówi z kolei prezes firmy BRE Ubezpieczenia Paweł Zylm.

Ubezpieczyciele zaznaczają, że zdają sobie sprawę, że nie zawsze zatajenia są świadome. _– Czasem zdarza się, że po prostu ubezpieczeni nie pamiętają szczegółowo, kiedy dokładnie mieli kolizję – mówi Aleksandra Biały.

Firmy ubezpieczeniowe podkreślają, że skorzystają klienci, którzy jeżdżą bezpieczenie. – To długo oczekiwana inicjatywa. Umożliwi zaoferowanie klientom bezpiecznie jeżdżącym lepszych warunków niż tym, którzy powodują szkody i do tej pory to zatajali. Dzięki bazie będzie można zweryfikować szkodo-wość bez zaangażowania klien-ta, bez zbędnych zaświadczeń i odwiedzin w towarzystwie - mówi prezes Zylm.

A co jeśli skłamaliśmy podpisując umowę? Niewykluczone, że wkrótce otrzymamy wezwanie do dopłaty. Firmy ubezpieczeniowe przyznają, że szykują się do masowej weryfikacji informacji. Te, które uczestniczyły w programie pilotażowym, testującym działanie bazy przed jej uruchomieniem – już przystępują do konkretnych działań. – Coraz więcej firm po weryfikacji pisemnego oświadczenia klienta o latach bezwypadkowej jazdy występuje o dopłatę – przyznaje Aleksandra Biały.